sobota, 29 marca 2014

this is how you remind me.

Nie możliwe, miał wypadek to tyle.. ale żyje. Musi żyć.
Dowiem się - Pomyślałam patrząc na puste pole do pisania.
" Nic mu nie jest? " - Napisałam kierując się w stronę klifu nad którym często przesiadywaliśmy.
Pare minut i dotarłam, ile tu wspomnień, chwile tu przesiedziane wydawały się wiecznością.
Odpowiedź !
"Niestety" - To mi wystarczyło. Skoczyłam.
- Dalszy ciąg sms'a
"Niestety, ale nie mogę Ci dać mojego syna do telefonu ponieważ jest na sali gdzie nie wolno używać telefonów, lekarze mówią, że to nic groźnego i możliwe że jutro wyjdzie ze szpitala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz